Zgodnie z powiedzeniem, że jeśli coś się sprawdza, warto to kontynuować - w tym roku szkolnym ponownie postanowiliśmy zrealizować projekt pt.,,Dzień Języków Obcych”. Jako że poprzeczka w minionym roku została zawieszona wysoko, wszystkie klasy (łącznie z grupą przedszkolną) zmobilizowały dostępne siły uczniowsko-rodzicielskie, aby wylosowany do prezentacji kraj przedstawić w możliwie najbogatszy sposób. W ten oto sposób sala gimnastyczna zamieniła się na kilka godzin w prawdziwy festiwal kultur, smaków i zwyczajów, który na długo pozostanie w naszej pamięci!
Podróż zaczęła się… w przedszkolu! Najmłodsi zaprosili nas do Szwecji, gdzie królowały żółto-niebieskie kolory flagi, uśmiechy oraz mini–wersje strojów rodem z krainy Pippi Pończoszanki. Było radośnie, wesoło
i oczywiście bardzo „skandynawsko”. Na koniec wszyscy podrygiwaliśmy do znanych taktów przeboju szwedzkiego zespołu ,,ABBA”!
Klasy I–III zainwestowały w wyprawy na drugi koniec świata. Klasa I zabrała nas do Peru, gdzie mogliśmy podziwiać barwne stroje oraz poznać odrobinę kultury Inków. Nikt co prawda nie wspinał się na Machu Picchu, ale atmosfera była niemal taka sama! No i stroje występujących, z twarzowymi czapeczkami na czele, idealnie wpasowały się w klimaty wysokogórskie… Klasa II postawiła na Kanadę – pojawiły się mocne akcenty rodem z krainy klonowego liścia w postaci rdzennych mieszkańców - Indian. Oszałamiające stroje i efektowny taniec indiański przy ognisku nie pozostawiły nikogo z oglądających obojętnym na dopracowany w szczegółach występ. Klasa III przeniosła nas do Chin, gdzie nie zabrakło efektownych wachlarzy, czerwonych dekoracji i informacji o jednym z najstarszych języków świata. Zwieńczeniem pokazu był ,,przelot” chińskiego smoka, którego widok zapierał widzom dech w piersiach!
Równie ambitne kulturowo wyzwania postawiły sobie klasy starsze ZSP w Ocicach. Klasa IV zaprezentowała Danię – elegancko i w stonowany sposób, stawiając na informacje i humor. Kto by pomyślał, że w kraju klocków LEGO jest tyle fascynujących tradycji? Uwagę widowni skupiały ożywione ludziki LEGO oraz groźnie wyglądający wikingowie. Klasa V przygotowała wyprawę do Egiptu, pełną faraonów, piramid i drobiazgowo wykonanych strojów – eleganckich Egipcjanek, kilku faraonów, a nawet mumii egipskiej! Zabrakło tylko wielbłąda…, ale może to i lepiej dla podłogi w sali gimnastycznej. Klasy VI i VII, w połączonych siłach, przeniosły nas do Australii. Były mówiące kangury, misie koala, usportowieni Australijczycy oraz mnóstwo plażowych rekwizytów. Nie zabrakło aborygeńskich opowieści o zwyczajach tego rdzennego ludu i dużo pozytywnej energii! Prezentacje poszczególnych klas dopełnili najstarsi uczniowie. Z elegancją, harmonią i pięknymi stylizacjami ósmoklasiści opowiedzieli nam o Japonii. W takt relaksacyjnej melodii przedstawili mnóstwo ciekawych informacji o tym, jakże tajemniczym z perspektywy Europy, kraju. Gdyby ktoś powiedział, że to kadry z filmu o samurajach i gejszach, uwierzylibyśmy od razu.
Każda klasa przygotowała stoisko kulinarne, na którym można było spróbować potraw charakterystycznych dla danego kraju. Pachniało dosłownie z każdego kąta sali gimnastycznej. Smaki były tak różnorodne, że można było dostać zawrotów głowy od bogactwa doznań kulinarnych – w odstępie jednego metra można było zjeść szwedzką przekąskę, peruwiańską specjalność, kanadyjską słodkość i… nadal mieć ochotę na japońskie onigiri. Wielkie ukłony w tym miejsce dla kuchennych mistrzów drugiego planu, czyli kochanych Mam, które przygotowywały te niełatwe zapewne dania tak bardzo odległe od naszej rodzimej kuchni!
Na zakończenie koordynatorka całego przedsięwzięcia, pani Anna Antoniszyn, przeprowadziła quiz podsumowujący wiedzę, którą przekazali uczniowie w czasie swoich występów. Pytania, choć niełatwe, nie przysporzyły zebranym większych problemów – nikt nie przypuszczał, że tylu ciekawostek można dowiedzieć się w ciągu kilku godzin, nie mając kompletnie poczucia wkuwania! Jak widać, podróże (nawet te szkolne) naprawdę kształcą… Poza tym, warto pamiętać, że tego typu przedsięwzięcia rozwijają świadomość międzykulturową i otwartość, motywują do nauki języków obcych w naturalny, przyjemny sposób i uczą współpracy, planowania i odpowiedzialności.
Tegoroczny Dzień Języków Obcych, po raz kolejny, był nie tylko barwną podróżą po świecie, lecz także dowodem na to, że gdy łączymy siły, możemy stworzyć wydarzenie pełne pasji, wiedzy i dobrej zabawy. Uczniowie spisali się rewelacyjnie, rodzice jak zwykle wsparli nas z ogromnym sercem, a szkoła… cóż, chyba jeszcze nigdy nie wyglądała tak światowo!
Edyta Sienkiewicz