Parafraza słynnego powiedzenia Juliusza Cezara może stanowić idealne motto niezapomnianego wyjazdu uczniów klas V – VIII ZSP w Ocicach do Paryża, który odbywał się w dniach 18.05. – 22.05. bieżącego roku. Opiekę nad uczniami sprawowały wychowawczynie klas: pani Anna Antoniszyn, pani Edyta Sienkiewicz oraz pani Agnieszka Michalczuk z nieocenioną pomocą pani dyrektor Anny Lelko – inicjatorki i koordynatorki całego przedsięwzięcia. Trzy dni spędzone na intensywnym zwiedzaniu stolicy Francji na zawsze pozostaną w pamięci i sercach uczestników tej fantastycznej eskapady. Zapraszamy do zapoznania się z krótką relacją z wydarzeń, których mieliśmy przyjemność być uczestnikami.
Dzień I
Po około 17 godzinach jazdy, komfortowym skądinąd autokarem, rozpoczęliśmy naszą paryską przygodę od jednego z najbardziej klimatycznych punktów programu – rejsu po Sekwanie. Ta przepływająca przez serce miasta rzeka od wieków stanowi symbol Paryża i odegrała ogromną rolę w jego rozwoju. Jej nabrzeża zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a możliwość podziwiania miasta z pokładu statku pozwoliła nam poczuć prawdziwy klimat francuskiej stolicy już od pierwszych chwil pobytu. Sunąc po wodach Sekwany, obserwowaliśmy mijające mosty, zabytkowe kamienice oraz najważniejsze budowle stolicy Francji, które stopniowo odsłaniały przed nami swoje piękno. Szczególne emocje towarzyszyły momentowi, gdy naszym oczom ukazała się majestatyczna Wieża Eiffla, górująca nad panoramą miasta i zapowiadająca kolejne niezwykłe chwile wyjazdu. Rejs był dla wszystkich chwilą odpoczynku po długiej podróży, ale jednocześnie pierwszym spotkaniem z niezwykłą atmosferą Paryża, która już od początku skradła nasze serca.
Nasyciwszy oczy widokami z perspektywy wody, udaliśmy się na podziwianie miasta z poziomu prawie nieba, czyli z Wieży Eiffla, którą mieliśmy możliwość podziwiać już wcześniej, sunąc w ogromnych korkach przez „Miasto Świateł”, jak nazywana jest stolica Francji nie tylko ze względu na piękne iluminacje, ale również dlatego, że w XVIII wieku była ważnym ośrodkiem rozwoju nauki i idei oświecenia. Nie powinno to dziwić, gdyż Wieża Eiffla wznosi się na wysokość 330 metrów. Zbudowana została w 1889 roku z okazji paryskiej Wystawy Światowej, upamiętniającej 100. rocznicę rewolucji francuskiej. Jej projektantem był inżynier Gustave Eiffel, od którego nazwiska pochodzi nazwa budowli. Co ciekawe, początkowo wielu mieszkańców Paryża uważało ją za nieestetyczną i planowano jej rozbiórkę po 20 latach. Dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Francji i obowiązkowym punktem każdej wycieczki do Paryża. Godziny spędzone na drugim poziomie (z trzech) dały nam możliwość podziwiania przepięknych widoków całego miasta, a także rozpoznawania charakterystycznych punktów metropolii.
Poruszanie się, tak liczną jak nasza, grupą po zatłoczonej stolicy Francji okazało się nie lada wyzwaniem. Jako że mieliśmy ambitny plan zobaczenia wielu wartościowych obiektów miasta, będących często w odległych od siebie punktach, jedynym sensownym środkiem lokomocji było paryskie metro, które okazało się dla uczniów prawdziwą lekcją wielkiego miasta. Sieć metra należy do największych i najstarszych w Europie – pierwszą linię otwarto już w 1900 roku. Dzięki gęstej siatce połączeń mogliśmy bardzo szybko dotrzeć niemal do każdej części Paryża, omijając korki i zatłoczone ulice. Dla uczestników wycieczki była to ogromna wygoda i sposób na sprawne przemieszczanie się między najważniejszymi zabytkami miasta. Codzienna jazda metrem dostarczała jednak także wielu ekscytujących emocji. Na stacjach panował duży tłok, szczególnie w godzinach szczytu, a szybkie tempo życia Paryżan wymagało ciągłej uwagi i dobrej organizacji. Uczniowie musieli pilnować grupy (niezawodne okazały się znaczniki w formie kolorowych chust i kamizelek), odpowiednich przesiadek oraz biletów, co momentami wiązało się ze sporym stresem. Mimo to przejazdy metrem stały się ważną częścią paryskiej przygody i pozwoliły poczuć prawdziwy rytm życia francuskiej stolicy.
Dzięki temu niezawodnemu i przede wszystkim szybkiemu środkowi lokomocji jeszcze w pierwszym dniu wycieczki dotarliśmy do Katedry Notre – Dame, uznawanej za jedno z najwybitniejszych dzieł architektury gotyckiej na świecie - jednego z tych z miejsc, obok których nie sposób przejść obojętnie. Jej budowę rozpoczęto już w XII wieku, a przez stulecia świątynia była świadkiem najważniejszych wydarzeń w historii Francji – koronacji, uroczystości państwowych oraz historycznych momentów związanych z losami kraju. Charakterystyczne wieże, bogato zdobione fasady oraz niezwykłe witraże od lat zachwycają turystów z całego świata. Szczególne emocje budzi także historia pożaru z 2019 roku, który poważnie uszkodził katedrę i poruszył opinię publiczną na całym świecie. W bardzo sugestywnych słowach opowiedział o tym nasz przewodnik. Możliwość zobaczenia tego wyjątkowego miejsca na własne oczy była dla nas nie tylko spotkaniem z wielką historią i kulturą Francji, ale również okazją do refleksji nad wartością zabytków i koniecznością ich ochrony dla przyszłych pokoleń.
Dzień II
Kolejny dzień w Paryżu stał pod hasłem dwóch kluczowych miejsc: Pałac w Wersalu oraz Montmartre z Bazyliką Sacré-Cœur. Pod pierwszy z zabytków podjechaliśmy z hotelu autokarem, wykorzystując prawie dwugodzinną jazdę na podziwianie panoramy miasta z okien naszego piętrowego pojazdu. Nasz fantastyczny i niezwykle elokwentny przewodnik przez całą tę trasę raczył nas ogromną ilością informacji na temat mijanych miejsc oraz dykteryjek, które umilały nam czas, a także rzucały inne światło na oglądane przez nas paryskie budowle. W tak przesympatycznej atmosferze dotarliśmy właśnie do Pałacu w Wersalu. To imponujący kompleks, który w XVII wieku stał się główną siedzibą króla Ludwika XIV, zwanego Królem Słońce. Budowla została rozbudowana z niewielkiego pałacyku myśliwskiego w jedną z najbardziej luksusowych rezydencji Europy. Wersal słynie przede wszystkim z przepięknej Sali Lustrzanej, bogato zdobionych wnętrz oraz ogromnych ogrodów pełnych fontann i rzeźb. Warto pamiętać, że to właśnie tutaj w 1919 roku podpisano traktat wersalski kończący I wojnę światową. Zwiedzając pałac, chłonąc atmosferę królewskich komnat, zachwycając się hektarami monarszych ogrodów, mieliśmy możliwość zobaczyć, jak wyglądało życie francuskiego dworu i jak wielką władzę mieli dawni monarchowie, choć przemieszczanie się po tak ogromnym metrażu domostwa mogło stanowić pewną niedogodność, co odczuli w zbolałych nogach sami uczniowie, przemierzając kilometry posiadłości Ludwika XIV!
Przemieszczając się autokarem do kolejnego zaplanowanego miejsca, zahaczyliśmy o Łuk Triumfalny, który majestatycznie wznosił się na końcu Pól Elizejskich. Dojeżdżając do budowli, nie sposób było nie pomyśleć o kontekście historycznym jego powstania. Łuk Triumfalny został wzniesiony na polecenie Napoleona Bonaparte po zwycięstwie pod Austerlitz w 1805 roku. Monument miał upamiętniać sukcesy armii francuskiej oraz oddać hołd żołnierzom walczącym za Francję. Budowę ukończono w 1836 roku, a na ścianach łuku wyryto nazwy najważniejszych bitew i nazwiska generałów. Pod monumentem znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza z wiecznym płomieniem, który symbolizuje pamięć o poległych podczas I wojny światowej. Dzięki doświadczeniu naszych wycieczkowych kierowców, udało nam się zatrzymać przy tym pomniku napoleońskiej historii i zrobić sobie pamiątkowe fotografie!
Po opuszczeniu królewskiego Wersalu i sesji zdjęciowej pod Łukiem Triumfalnym przyszedł czas na spotkanie ze sztuką w jednym z najbardziej wyjątkowych muzeów Paryża – Musée d'Orsay. Budynek muzeum sam w sobie jest niezwykle interesujący, ponieważ dawniej pełnił funkcję dworca kolejowego wybudowanego na Wystawę Światową w 1900 roku. Dziś mieści jedną z najbogatszych kolekcji sztuki XIX i początku XX wieku. Podczas zwiedzania mogliśmy podziwiać dzieła najwybitniejszych artystów impresjonizmu i postimpresjonizmu, między innymi Claude’a Moneta, Edgara Degasa, Vincenta van Gogha czy Pierre’a-Auguste’a Renoira. Ogromne wrażenie zrobiły na nas nie tylko same obrazy, ale również monumentalne wnętrza muzeum oraz słynny zegar, z którego rozciąga się widok na Paryż. Wizyta w Musée d’Orsay była dla wielu uczniów ciekawym doświadczeniem pokazującym, że sztuka znana dotąd jedynie z podręczników może zachwycać jeszcze bardziej, gdy ogląda się ją na własne oczy.
Kolejnym punktem drugiego dnia podboju Paryża było Montmartre z bazyliką Sacré-Cœur, która się tam znajduje. Montmartre to najwyżej położona dzielnica Paryża, która od XIX wieku była centrum życia artystycznego miasta. Mieszkali tu i tworzyli znani malarze, między innymi Pablo Picasso czy Vincent van Gogh. Do dziś wzgórze zachowało swój wyjątkowy klimat – pełno tu małych kawiarenek, ulicznych artystów i malowniczych zaułków. Nie omieszkaliśmy skorzystać z uroków tego magicznego miejsca, czego pamiątką są liczne fotografie oraz poczynione przez nas zakupy suwenirów, które już zawsze będą nam przypominać o tym miejscu. Na szczycie wzgórza znajduje się bazylika Sacré-Cœur, której budowę rozpoczęto w 1875 roku, a zakończono w 1914 roku. Świątynia została wzniesiona jako symbol pojednania i nadziei po trudnych wydarzeniach wojny francusko-pruskiej. Jej charakterystyczne białe kopuły są doskonale widoczne z wielu miejsc w Paryżu, a taras przed bazyliką oferuje jeden z najpiękniejszych widoków na miasto.
Dzień III
W ostatnim dniu naszego pobytu w Paryżu postawiliśmy sobie za cel (a raczej doskonale to poukładał nasz przewodnik) zwiedzenie jednego z największych i najczęściej odwiedzanych muzeów na świecie, czyli Luwru, choć biorąc pod uwagę ogrom eksponatów i ilość muzealnych korytarzy, mówimy tu raczej o cząstkowym obejrzeniu bogactwa arcydzieł tam zgromadzonych. Nieprzypadkowo ten punkt naszej wycieczki był jedynym zaplanowanym na trzeci dzień naszej paryskiej przygody. Początkowo Luwr był średniowieczną twierdzą obronną, a później rezydencją francuskich królów. Muzeum otwarto dla zwiedzających w 1793 roku, podczas rewolucji francuskiej. Obecnie znajduje się tam ponad 35 tysięcy dzieł sztuki, w tym słynna „Mona Lisa” Leonarda da Vinci oraz antyczna Wenus z Milo. Możliwość zobaczenia na własne oczy tych pereł w koronie historii naszej cywilizacji zrobiła wrażenie nawet na tych najbardziej ,,odpornych” i ,,opornych”, tak więc galerie w uczniowskich smartfonach zapełniały się w tempie ekspresowym! Podobnie charakterystyczna szklana piramida przed wejściem, która została wybudowana w 1989 roku jako nowoczesny symbol muzeum, stała się bohaterką licznych fotografii. Wszelkie próby opisywania i wartościowania tego niezwykłego zabytku nie oddadzą jego klimatu, przekazu i ładunku historii. Jak powiedział nasz niezawodny przewodnik – niczego lepszego w kontekście dzieł sztuki już nie zobaczymy… Zwiedzanie Luwru to swoista podróż przez historię sztuki – od starożytności aż po czasy nowożytne.
Refleksje
Trzy dni spędzone w Paryżu były dla nas czymś znacznie więcej niż zwykłą szkolną wycieczką. Była to niezwykła podróż przez historię, kulturę i sztukę, podczas której mogliśmy na własne oczy zobaczyć miejsca znane dotąd jedynie z podręczników, filmów czy fotografii. Spacerując ulicami francuskiej stolicy, podziwiając monumentalne zabytki, dzieła największych artystów oraz niepowtarzalny klimat miasta, przekonaliśmy się, że historia może być fascynująca, żywa i pełna emocji. Wyjazd dostarczył nam ogromnej ilości niezapomnianych wrażeń – od zachwytu nad panoramą miasta oglądaną z Wieży Eiffla, przez emocjonujące przejazdy zatłoczonym metrem, aż po chwile refleksji podczas zwiedzania miejsc o ogromnym znaczeniu historycznym i kulturowym. Każdy dzień przynosił nowe doświadczenia, które jeszcze długo pozostaną w naszej pamięci, a niecodzienność tej wyprawy sprawiła, że każdy mógł poczuć się częścią czegoś wyjątkowego. Bez wątpienia była to podróż, która pozostawi po sobie nie tylko setki zdjęć i pamiątek, ale przede wszystkim wspomnienia, do których będziemy wracać przez długie lata.
Edyta Sienkiewicz